Księga Syracha – rozdział 4

0
27

Jakże bogaty w treść jest dzisiejszy rozdział. Obyśmy nie zgubili jego przekazu.

📖 Syr 4,3 Nie jątrz wnętrzności rozgoryczonemu
ani ubogiemu nie odmawiaj pomocy.

Myśli moje biegną ku miłosierdziu nie tylko w ubóstwie w tradycyjnym rozumieniu, ale też biedzie duchowej, słabościach ( także swoich własnych), gniewie i rozproszeniu emocjonalnym bliźnich (młodych i starych), w naszych konfliktach i różnicach. Potrzebujemy wszyscy plastra miodu łagodności…

📖 Mt 5,9 Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Na drodze mądrości:

📖 Syr 4,16-18 Kto się jej powierzy, ten ją odziedziczy i przekaże ją swemu potomstwu. W początkach poprowadzi go krętymi ścieżkami,
wzbudzając w nim lęk i trwogę. Ćwiczyć go będzie, aż jej w pełni zawierzy,
i próbować go będzie swymi nakazami. Wówczas zwróci się do niego, aby go ucieszyć, i wyjawi mu swoje tajemnice.

Taka naszą droga duchowa…Swojsko brzmi, prawda? I to właśnie wytrwałość i wierność przynosi owoce i przyprowadza bliżej i głębiej…

📖 Syr 4,20-21 Synu mój, zważając na okoliczności, wystrzegaj się zła
i nie wstydź się samego siebie. Gdyż jest wstyd, który sprowadza grzech,
a także wstyd, który jest chwałą i łaską.

Kwintesencja mądrości z Ducha Świętego – autorytet i pokora w jednym.
Przyjdź z tym darem do nas, o Panie Ożywicielu.

Czytaj codziennie Słowo Boże. Ono jest blisko Ciebie…

Błogosławionego dnia 😊

Poprzedni artykułKsięga Syracha – rozdział 3
Następny artykułKsięga Syracha – rozdział 5