List do Filemona.

0
104

List do Filemona to jeden rozdział tylko.
Jednocześnie jest tak nasycony treścią i zachętą, że pozwalam sobie wybrać kilka wersetów, które rzuciły szczególne światło na moje myślenie.

👉 6 Niech wspólna wiara doprowadzi cię do poznania wszelkiego dobra, które jest w nas dzięki Chrystusowi.

Paweł mówi tu o wspólnym przeżywaniu wiary, a więc o budowaniu wspólnoty „w życiu” i zwraca uwagę na to, że to jest obszar, w którym możemy poznawać i ukazywać wszelkie dobro, które wypływa z zabiegania o jedność, komunię. Tu się nasze „dobro” kształtuje, prezentuje, objawia. Tu się hartuje, umacnia, oczyszcza. We wspólnocie doświadczamy dobra innych i pozwalamy, aby inni doświadczali naszego dobra.

👉 7 Uradowała mnie bardzo i umocniła twoja miłość. Przez ciebie, bracie, serca świętych doznały pokrzepienia.

Miłość, której udzielam innym – pokrzepia. A zatem umacnia ich, koi ich zmagania, wspiera.
A jak często mogę o sobie tak powiedzieć, jak Paweł napisał o Filemonie? W jakich okolicznościach nie mogę?
Ja zadaję sobie te pytania i Ciebie z nimi zostawiam…

👉 17 Jeśli więc poczuwasz się do łączności ze mną, przyjmij go, jak mnie.

Ten werset dotyka we mnie jakiejś głębi, którą trudno wyrazić słowami. To zaproszenie do ponadnaturalnego budowania jedności…
Pragnę zatrzymania przy tym Słowie, aby wbudowało się w moją myśl i serce, i przeniosło krok dalej w przeżywaniu komunii.

Towarzyszy mi myśl o robieniu w sobie przestrzeni na siebie nawzajem, z przyjęciem tego, że wszyscy razem i osobno jesteśmy w drodze – idziemy naprzód, czasem potykając się, zmagając, z naszymi wadami, trudnościami, niezręcznościami. I obyśmy niegdy, nigdy nie blokowali siebie nawzajem w tej drodze przez ciasne serce, krótkowzroczne spojrzenie i długi,ostry język.

👉 21 Pewny twojego posłuszeństwa piszę do ciebie, wiedząc, że zrobisz jeszcze więcej, niż mówię. 

Szerokie serce i przyjęcie drugiego, wbrew naturalnym reakcjom, czy przepisom, jest wezwaniem Pawła. A jednak wie on, że miłość idzie daleko dalej niż posłuszeństwo, miłość zgina twardy kark i zbuntowane, walczące serce. Rozlewa się rzeką łaski…

Przebogaty ten tekst…
Polecam! Justyna Wierna 🙃

Poprzedni artykułWprowadzenie do Listu do Filemona – ks. Mariusz Rosik
Następny artykułWprowadzenie do Listu do Hebrajczyków – ks. Mariusz Rosik