List do Efezjan. Rozdział 5

0
122

„Niegdyś byliście ciemnością, teraz zaś jesteście światłością w Panu Postępujecie więc jak dzieci światłości!”.

Życie w światłości Chrystusa…

Pierwsi doświadczyli jej ubodzy rolnicy z okolic Betlejem – pozbawionego znaczenia miasteczka zapadłej prowincji imperium rzymskiego. Byli oni właścicielami uprawianych przez siebie pól, sadów, ogrodów i winnic. Powierzchnia pola uprawnego wynosiła około 4 hektary. Uprawy przeciętnej rolnej rodziny tego okresu składały się ze zbóż, z drzew oliwkowych i z winorośli. Powszechne były także drzewa figowe. W zagrodzie mogło znajdować się około 10-15 owiec i kóz oraz jedna lub dwie sztuki bydła. Większość produktów rolnych była przeznaczona na utrzymanie rodziny. Tylko ich niewielka część mogła być sprzedana stanowiąc źródło dochodu. Brak możliwości zgromadzenia wystarczających oszczędności powodował, iż każda susza, nieurodzaj czy też wojna wymuszała konieczność sprzedaży pól i szukania możliwości pracy – choćby przez jedną godzinę dziennie.

Wiele domów w Betlejem, szczególnie tych ubogich, było zbudowanych na dwóch poziomach. Wyższa część służyła za pokój. Niższa, wykuta w skale a częściej będąca naturalną grotą służyła jako stajnia albo magazyn na żywność.

Zapewne  tutaj Maryja urodziła Jezusa.

„Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką (Iz 9,1)

Ubodzy pasterze raczej nie praktykowali prawa żydowskiego. Budzili nieufność – warunki ich życia nie sprzyjały przestrzeganiu wszystkich rytualnych zwyczajów. Dlaczego to najpierw w ich oczach zabłysła światłość mówiąca o zbawieniu świata? Dlaczego tylko oni ją dostrzegli?

Odpowiedź narzuca się taka: bo byli gotowi przyjąć zbawienie prostym i pokornym sercem. Zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie żyli bliżej tego wydarzenia. O wiele bardziej niż spokojnie śpiący, bogatsi mieszczanie. Nabiera to rewolucyjnego sensu: w chrześcijaństwie to ubodzy są uprzywilejowanymi odbiorcami miłości Boga.

Dla mnie bardzo to koresponduje z postacią apostoła Pawła, który również nic nie posiadał, i jego więziennym wezwaniem skierowanym do dzieci światłości.

W te święta lepiej zrozumiałem kiedy i w jakich sytuacjach staję się dzieckiem światłości…

Poprzedni artykułBoże Narodzenie 2021 – życzenia
Następny artykułList do Efezjan. Rozdział 6