Księga Psalmów. Psalm 101

0
97

Słowa tego psalmu to modlitwa Dawida…

„Chcę wyśpiewać łaskę i prawość, Tobie, o Panie , będę śpiewać!
Chcę postępować nieskalaną drogą; kiedyż do mnie przyjdziesz?
Będę postępował w mym domu w prawości serca.

Nie zwracam oczu ku niegodziwości, nienawidzę czynów występnych, nie przylgnie to do mnie.
Oddalę od siebie przewrotnych sercem, tego, co złe, nawet znać nie chcę.
Uciszę tego, kto knuje przeciw bliźniemu. Nie będę jadał z nadętymi pyszałkami.
Zwrócę oczy na wiernych tej ziemi, by ze mną zasiadali; będzie mi usługiwał ten, kto postępuje drogą nieskalaną.
Pyszałek nie zamieszka w moim domu, a kłamca nie ostoi się przed mymi oczyma.
Każdego ranka będę tępił wszystkich bezbożnych kraju, aby usunąć z miasta Pana wszystkich, którzy dopuszczają się nieprawości.”

…który stawia sobie wysokie wymagania moralne, aby być dobrym władcą.

Pozostaje jedynie zastanowić się czy i jakie wymagania stawiam sobie, oraz jak realizuję je w swoim życiu. Czy mogę powiedzieć, że jestem godzien nazywać się Dzieckiem Bożym. Czy swoim życiem, swoją postawą świadczę o Chrystusie?

Poprzedni artykułKsięga Psalmów. Psalm 98
Następny artykułKsięga Psalmów. Psalm 102