2 List do Tesaloniczan. Rozdział 2

0
37

2 Tes 2,1-2
W sprawie przybycia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, i naszego zgromadzenia się wtedy przy Nim prosimy was, bracia, abyście nie dali się łatwo zachwiać w myśli ani przestraszyć czy to pod wpływem jakiegoś ducha, czy słowa, czy listu, rzekomo za naszą sprawą napisanego, że jakoby już nastał dzień Pański.

Ap 2,2-4
Znam twoje postępowanie, twój trud, twoją stałość i że złych znieść nie możesz; że sprawdziłeś tych, którzy zapewniali że są apostołami, a nie są, i że uznałeś ich za kłamców, że masz wytrwałość, że cierpienia znosiłeś z powodu mojego imienia, a nie poczułeś się już zmęczony. Mam jednak przeciw Tobie to, że zaniedbałeś swoją pierwotną miłość.

Oczekuję przyjścia Pana, jak oczekiwali Tesaloniczanie. W czasie pandemii wydaje się, że to już, że za chwilę, że jakoby już nastał dzień Pański… Unikam tych co straszą, prorokują. Trwam przy Panu tak jak potrafię…Bóg widzi całe to moje trwanie, i pyta o pierwotną miłość, nie o moje czyny, nie o moje wyczekiwanie, a o moje w Nim zakochanie. Kiedy prawdziwie przyjdzie będę sądzona z miłości.

Duchu Święty rozpalaj moje serce MIŁOŚCIĄ, abym była gotowa, kiedy dzień Pański nastanie!

Poprzedni artykuł2 List do Tesaloniczan. Rozdział 1
Następny artykułNauczanie – Plan Boży – Tomek Piechnik